O mnie

Moje zdjęcie
jestem trudnym człowiekiem... ale pocieszam się faktem, że to Bóg mnie stworzył. Obserwator świata i jego analityk. Obserwuję i próbuję zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. W większości przypadków pewnie mi się to nie uda, ale sama próba jest czymś wzniosłym. To tutaj zapisuję moje przemyślenia.

poniedziałek, 31 marca 2014

Kampania wyborcza

No i rozpoczęło się! Ruszyła kampania wyborcza o Europarlamentu. Ulice znowu będą pełne plakatów wyborczych, w telewizji będziemy widywać coraz częściej polityków. Zapewne ruszą oni także świat i będą odwiedzać mniejsze miasteczka, by walczyć o głosy. Nie zabraknie też obelg, chamstwa, kłamstw i obietnic. Zachowania polityków w czasie kampanii wyborczej są bardzo dobrze znane historii. Nawet tej najbardziej odległej. 
W antycznym Rzymie urzędnikiem państwowym mogła zostać jedynie wąska grupa obywateli, jedynie ci najbogatsi i jednocześnie najbardziej oddani państwu. Najważniejszym urzędem w antycznym Rzymie był urząd konsula, który otwierał drogę do namiestnictwa w prowincjach, gdzie można było się nieźle obłowić. O znaczeniu konsulatu świadczy też fakt, że to imionami konsulów oznaczano lata. Aby zostać konsulem, trzeba było posiadać olbrzymi majątek i narobić sobie niezłych długów. Przekupstwo było czymś najzupełniej naturalnym i bez tego nie można było zdobyć głosów wyborców, a że głosów potrzeba było wielu, to trzeba było wielu przekupić, stąd długi. Porażka w wyborach oznaczała niemałe kłopoty finansowe. Aby przekonać do siebie obywateli kandydaci organizowali igrzyska i uczty, by każdy słyszał jego imię. Oczywiście były one o wiele bardziej wystawne niż dzisiejsze wiece czy happeningi a współczesna kiełbasa wyborcza jest jedynie jej marną podróbką. 
Współcześni politycy tak jak antyczni doskonale wiedzieli, że aby wygrać konieczne jest pokazywanie się w miejscach publicznych uśmiechniętym, pełnym życia, otoczonym rodziną i przyjaciółmi. Im większy miał ze sobą orszak tym większą miał szansę na wygraną. 
Dzisiaj przyglądając się kampanii wyborczej wiemy czego się spodziewać. Nic nowego... od ponad 2000 lat. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz