jestem trudnym człowiekiem... ale pocieszam się faktem, że to Bóg mnie stworzył. Obserwator świata i jego analityk. Obserwuję i próbuję zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. W większości przypadków pewnie mi się to nie uda, ale sama próba jest czymś wzniosłym. To tutaj zapisuję moje przemyślenia.
O mnie
- przemyślenia otwartego umysłu
- jestem trudnym człowiekiem... ale pocieszam się faktem, że to Bóg mnie stworzył. Obserwator świata i jego analityk. Obserwuję i próbuję zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. W większości przypadków pewnie mi się to nie uda, ale sama próba jest czymś wzniosłym. To tutaj zapisuję moje przemyślenia.
sobota, 5 kwietnia 2014
gender
Temat gender był swego czasu niezwykle nośnym tematem w mediach. Niemal codziennie mogliśmy słyszeć o tym w telewizji. Dzisiaj wydaje się być już troszkę zapomniany ale nadal jest bardzo interesujący. Definiując to pojęcie uderza nas w pewien sposób ubóstwo języka polskiego. W języku polskim funkcjonuje słowo płeć, które ma bogatą semantykę lecz musi być niestety uzupełnione pewnymi określeniami. Stąd funkcjonują w języku polskim określenia płeć biologiczna oraz płeć kulturowa. Język angielski nie ma takich problemów. Płeć biologiczną nazywa "sex" a płeć kulturową "gender". To właśnie najprostsza definicja gender - płeć kulturowa. Nad płcią biologiczną nie ma co się zastanawiać Jest mężczyzna i jest kobieta, z określonymi cechami fizycznymi, typowymi tylko i wyłącznie dla każdego z nich. Owszem zdarzają się wyjątki. Nie tak dawno słyszeliśmy o złotej medalistce olimpijskiej, chyba z RPA, która jak się okazało urodziła się z męskimi i żeńskimi narządami płciowymi. Obojnaki się zdarzają także. Natura lubi płatać figle. Podobnym przykładem mogą być hermafrodyci. Tu zwraca się bardziej uwagę nie na narządy płciowe, lecz o rysy twarzy, budowę ciała, zachowanie. Jeszcze nie tak dawno, w XIX stuleciu można było ich spotkać w odległych od nas zakątkach ziemi, na Oceanie Indyjskim, byli integralną częścią danego społeczeństwa. Innym ciekawym przykładem jest przykład kastratów. W historii antycznej był to zabieg dość popularny. W imię wyższych idei rezygnowano z namiętności, pożądania, seksualności czego znakiem zewnętrznym było właśnie usunięcie organów rozrodczych. Był to symbol odrzucenia ludzkiej cielesności i znak oddania się temu co duchowe. Kapłani antycznej bogini Kybele, zwanej Wielką Matką, która może uchodzić za pierwowzór chrześcijańskiej Matki Boskiej, byli właśnie kastratami. Swoją drogą interesujące było by co na ten temat myślą współcześni duchowni. Czy byliby w stanie zrezygnować ze swojej cielesności? Czy pozwolili by sobie uciąć jaja, w imię wyższej idei. Wydaje mi się, że nie. Nie mogli by wtedy molestować dzieci. W obecnej sytuacji Kościoła jest to pewne rozwiązanie, jednak chyba zbyt drastyczne. Kastrowano także dla celów społeczno - politycznych. Był to zabieg dość popularny wśród wyzwolonych niewolników. Niewolnika, który został wyzwolony często kastrowano, dlatego by nie miał potomstwa, by wolność dotyczyła jedynie jego, nie jego dzieci. Płeć kulturowa jest o wiele bardziej skomplikowana i bogatsza, ponieważ kultura, w której żyjemy jest niezwykle bogata i urozmaicona. To nasz dorobek cywilizacyjny. Gender jest właśnie nauką, nie idealogią, która bada w sposób naukowy recepcję, sposób funkcjonowania płci w kulturze właśnie. Zauważa, że istnieją osoby, którym płeć biologiczna przeszkadza, nie odpowiada. Czują się źle w swoim biologicznym ciele, psychicznie są zupełnie kimś innym niż mogło by na to wskazywać ciało. Ci właśnie transseksualiści są jawnie dyskryminowani i wytykani palcami jako ktoś inny, często gorszy. Odbiera się im prawo do wolności i równości. Ta właśnie nauka zauważa, że kultura narzuca kobiecie i mężczyźnie odpowiednie zachowania. To kobieta powinna siedzieć w domu i opiekować się dziećmi, prać, sprzątać i zmywać naczynia. Facet powinien zapierdalać i przynosić do domu pieniądze, a po pracy mieć uszykowany obiad. Taką rolę narzuca kobiecie i mężczyźnie kultura. Wyłamanie z tego schematu jest często piętnowane i nie zrozumiałe. Gdzie wolność i równość w tym przypadku? Kobieta nie może spełniać się zawodowo? Facet nie może sprzątać?. Owszem, to facet jest fizycznie silniejszy i on powinien ciężko pracować w kopalni czy na budowie a nie kobieta. Zgadzam się. Tu dochodzimy do sedna problemu. Kobieta i mężczyzna powinien mieć wybór, w imię równości i wolności. Jeśli chce to oczywiście facet może prać i sprzątać a kobieta zapierdalać na budowie - jeśli chce. Kulturowe przyzwyczajenia nie mogą w tym przeszkadzać, nawet więcej kulturowe przyzwyczajenia czy schematy nie mogą prowadzić do prawnej dyskryminacji takich zachowań. Jeśli facet chce nosić sukienkę, to niech nosi. Gender to właśnie prawo wyboru, to wolność i równość. Nikt nie zmusza chłopców do przebierania się za dziewczynki ani na odwrót. Gender pokazuje jedynie jakie zachowania narzuca nam kultura, w której żyjemy, ale to jest tylko nam narzucone przez większość, jeśli się z tym nie zgadzasz, czujesz inaczej to rób co chcesz, jak chcesz, po swojemu i pamiętaj że i tak jesteś piękny, wyjątkowy i równy a nie gorszy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz