O mnie

Moje zdjęcie
jestem trudnym człowiekiem... ale pocieszam się faktem, że to Bóg mnie stworzył. Obserwator świata i jego analityk. Obserwuję i próbuję zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. W większości przypadków pewnie mi się to nie uda, ale sama próba jest czymś wzniosłym. To tutaj zapisuję moje przemyślenia.

piątek, 21 marca 2014

Feminista

Każdy szanujący i kochający kobiety (jedną bądź kilka, jest mi to obojętne) powinien deklarować się jako feminista.
Dlaczego ten feminizm jest taki straszny i o co wokół tematu tyle szumu?
Na początku wprowadźmy dwa pojęcia: przestrzeń publiczna i przestrzeń prywatna. Przestrzeń publiczna to miejsca ogólnie dostępne, przestrzeń miejska, to tam gdzie spotykają się ludzie, bez ograniczeń i zezwoleń. Przestrzeń prywatna łączy się z pewną intymnością, zaciszem domowym (bądź hałasem domowym, gdy biega po domu dwójka chłopców, walczącym z wyimaginowanym smokiem).
Począwszy od starożytności kobietom narzucono znaczne ograniczenia w życiu publicznym, czego przykładem była ich absencja na różnego rodzaju wiecach, komicjach. Kobiety nie miały prawa decydować o polityce, dziejach, rządach w miastach, państwach. W sferze prywatnej z kolei ich znaczenie było zdecydowanie większe, jednak wciąż były zależne od woli ojca czy męża. Jednak siłą i stanowczością kobiety, mogła ona sprawić, że jej rola w domu była najważniejsza i nawet mąż nie miał nic do gadania (dzisiaj nazywamy to bycie pantoflarzem).
Warto w tym miejscu zauważyć, że istniały i istnieją nadal cywilizacje, społeczeństwa, gdzie patriarchalny układ stosunków społecznych jest podrzędny wobec matriarchalnego. Co oznacza nic więcej, jak fakt, że to kobieta posiada pełnię praw publicznych a nie mężczyzna. Nazwisko dziedziczy się po żonie, nie po mężu.W naszej cywilizacji, nazwijmy ją europejską, jest to niespotykane, dlatego się tym nie zajmujemy.
Przemiany społeczne, polityczne i gospodarcze z XIX wieku przyczyniły się do rozwoju nurtu zwanego emancypacją kobiet, polegającego na zwiększeniu roli kobiety w życiu publicznym. Kolejnym krokiem było następnie uzyskaniu praw wyborczych dla kobiet (w Polsce kobiety mogą głosować od 1918 roku, w Szwajcarii dopiero od 1971, w Liechtensteinie od 1984 roku). Feminizm jest naturalną kontynuacją tego procesu i dotyczy równouprawnienia płci w sensie prawnym, formalnym jak i faktycznym, czyli w życiu codziennym.
Przez wieki kobiety były dyskryminowane i to nie ulega żadnej wątpliwości. W epoce średniowiecza Kościół zastanawiał się czy kobieta w ogóle posiada duszę. Święty Tomasz z Akwinu pisał:
Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna.

Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów.
Przyczyną takiego postrzegania kobiety jest zapewne ludzka seksualność, jej odrzucenie i zastąpienie średniowieczną ascezą. Przez kolejne wieki sytuacja zmieniała się. Jednak nadal echa tamtego podejścia do kobiet są widoczne w dzisiejszym świecie, kobiety często traktowane są gorzej, nazywane są płcią słabszą, są nieakceptowane na wielu stanowiskach, w wielu sytuacjach. Przykłady te są jasno widoczne w życiu codziennym i każdy z łatwością potrafi je zauważyć. Epoka oświecenia, XIX wieczne przemiany, przyniosły ludzkości takie zdobycze jak powszechne prawo wyborcze, idee wolności i równości. Dzisiejszy świat, w którym żyjemy to świat, w którym nadrzędną wartością jest wolność i równość. Niedopuszczalne jest zatem odbieranie kobietom tych praw. Dlatego każdy, kto kocha kobiety, ceni je za cokolwiek, powinien chcieć ich dobra i popierać idee feminizmu, nawet jeśli niektóre z kobiet tej idei nie rozumieją. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz