Frekwencja na poziomie 23 procent wydaje się niezbyt imponująca. Jednak patrząc na to z innej strony, to okazuje się, że co 4 obywatel poszedł do urn. To chyba nie najgorzej.
Tegoroczne wybory do europarlamentu były po prostu fascynujące! Niespodziewanie, po raz kolejny wygrało PO - co za zaskoczenie! Wyjątkowo, znowu PiS był drugi - o nie, co za niespodzianka. Daleko w tyle ale jeszcze na podium - nie do wiary - SLD czyli komuna. Podsumowując - nic nowego od 7 lat.
Można by się znudzić tym filmem, gdyby nie dwie sprawy. Porażka Palikota i sukces Korwina Mikke. Palikot i Korowin Mikke, ustawieni po przeciwnych stronach sceny politycznej. Dwa zupełnie inne pomysły na Polskę, Polaków, Europę i Europejczyków. Z pewnością są to charyzmatyczne i porywające osobowości, które połowa społeczeństwa ma głęboko w dupie i pewnie nie wie o ich istnieniu. Połowa tych oświeconych z przyjemnością wbiła by im nóż w plecy, a reszta najzwyczajniej w świecie nie może ich słuchać.
Palikot - żołnierz wyklęty. Ten, który jest piętnowany za swoje wolnościowe i równościowe poglądy. Obrońca kobiet, gejów, lesbijek i innych wyklętych. Ten, który nie pasuje do tego społeczeństwa zdominowanego, stłamszonego przez konserwatywne wpływy stojących na straży starego ładu i porządku, czerpiących inspiracje z zacofanego średniowiecza.
Janusz Korwin Mikke - banita, wyrzutek, świr. Gdy zaczyna mówić, zastanawiamy się czy to sen czy rzeczywistość? Czy on mówi na serio, czy robi sobie żarty? Uczucie zaskoczenia i niedowierzania przeradza się w podziw. Podziw dla szczerości, odwagi, konsekwencji i prostoty. Przecież wszystko to, co mówi, jest takie oczywiste. Następnie powinna nastąpić refleksja a po niej obrzydzenie. Obrzydzenie dla tak dyskryminujących i wulgarnych poglądów.
Palikociarnia i Korwiniści mimo diametralnych różnic programowych można powiedzieć, mają podobny elektorat. Twardy elektorat obydwu partii, czy partyjek oscyluje w granicach błędu statystycznego. Dużą część ich wyborców można nazwać niezadowolonymi, krytykami, sceptykami różnej maści.
Sukces Korwina Mikke zaskoczył olbrzymią część wyborców. Ten, który zawsze przegrywał, teraz może mówić o sukcesie. Patrząc na wyniki wyborów w innych krajach europejskich sukces Korwina już nie dziwi tak bardzo. Eurosceptyczna partia wygrała wybory na Wyspach Brytyjskich i we Francji. Eurosceptycy są już wyraźną siła w Europarlamencie... na szczęście podzieloną i nie zdolną do wspólnego działania. I znowu rodzi się pytanie: Quo Vadis Europo?